Wojskowy pojazd zderzył się z pociągiem w Zbydniowie

zdj.: Komenda Powiatowa PSP w Stalowej Woli

We wtorek, 27 października, przed północą na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Zbydniowie doszło do zderzenia wojskowego pojazdu opancerzonego BRDM-2M „Żbik” z pociągiem towarowym. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a skład nie uległ wykolejeniu.

Jak poinformował ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, wstępne ustalenia wskazują, że kierowca wojskowego pojazdu zatrzymał się przed przejazdem. Następnie, z przyczyn, które nie zostały jeszcze ustalone, ruszył w momencie przejazdu pociągu i uderzył w boczną część lokomotywy.

W pojeździe znajdowało się pięciu żołnierzy. Żaden z nich nie odniósł obrażeń. Bez obrażeń zakończyło się również zdarzenie dla pozostałych uczestników.

Okoliczności kolizji badają żołnierze Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Rzeszowie, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych.

Prowadzone czynności mają pozwolić na dokładne odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie, co doprowadziło do zderzenia wojskowego pojazdu z pociągiem.

Pożar w hali na terenie strefy przemysłowej

Dziewięć zastępów straży pożarnej brało udział w akcji gaśniczej w jednym z zakładów przetwórstwa aluminium w Stalowej Woli. Pożar wybuchł w środę, 28 października, na terenie strefy przemysłowej. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do strażaków tuż przed godziną 7. W hali zakładu zapaliły się filtry wyciągu. Na miejsce skierowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. W działaniach uczestniczyło około 20 strażaków. Przyjechał również patrol policji.

Po ugaszeniu ognia strażacy przystąpili do sprawdzania obiektu. Wykorzystując drabinę wysokościową, polewali wodą dach hali, aby obniżyć jego temperaturę i upewnić się, że nie pozostały tam ukryte zarzewia ognia.

W związku ze zdarzeniem wezwano także nadzór budowlany. Działania służb zakończyły się około godziny 9. W pożarze nikt nie odniósł obrażeń.

Cmentarne alejki w Stalowej Woli do remontu. Trzy firmy złożyły oferty

Trzy firmy są zainteresowane remontem i modernizacją alejek na cmentarzu komunalnym w Stalowej Woli. Złożone propozycje opiewają na kwoty od nieco ponad 106 tys. zł do ponad 131 tys. zł. Teraz oferty zostaną przeanalizowane, a następnie wyłoniony zostanie wykonawca inwestycji.

– W okresie poprzedzającym uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny szczególnie zwracamy uwagę na stan i estetykę naszego cmentarza komunalnego. To miejsce szczególne, związane z pamięcią o bliskich, refleksją i modlitwą, dlatego zależy nam, aby było zadbane, bezpieczne i przyjazne dla odwiedzających. Kolejna modernizacja alejek jest ważnym krokiem w kierunku poprawy komfortu osób odwiedzających groby, a zarazem wyrazem szacunku dla tych, którzy odeszli – mówi prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.

W przetargu na realizację zadania wystartowały trzy firmy. Najniższą cenę zaproponowała firma Mokbudplus Robert Bąk z Tarnobrzega – 106 069,11 zł. Oferta Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Waldemara Płeszki z Niska wynosi 127 988,88 zł, natomiast Usługi Brukarskie Patryk Ożga z Jaty wyceniły prace na 131 209,22 zł. Wszyscy wykonawcy zadeklarowali 10-letni okres gwarancji i rękojmi.

Miasto przeznaczyło na realizację inwestycji 130 tys. zł. Oznacza to, że dwie oferty mieszczą się w zaplanowanym budżecie, a najdroższa przekracza go o 1209,22 zł.

Zakres prac obejmuje wykonanie nawierzchni z kostki betonowej na alejkach o nawierzchni piaszczystej, a także ułożenie i przełożenie obrzeży betonowych oraz naprawę uszkodzonych fragmentów istniejącej nawierzchni.

Wybrany wykonawca będzie miał 30 dni od podpisania umowy na przeprowadzenie prac.

Stwórz własną makatkę. Ruszają bezpłatne warsztaty

Rękodzieło wraca do łask, a tradycyjne techniki mogą stać się inspiracją do stworzenia czegoś wyjątkowego. Miejski Ośrodek Kultury w Rudniku nad Sanem zaprasza na bezpłatne warsztaty organizowane w ramach projektu „Rękodzieło bez granic”.

Przygotowano dwa spotkania dla osób od 16. roku życia. 5 listopada 2026 roku o godz. 16.00 odbędą się warsztaty makatki tkanej, a tydzień później, 12 listopada o godz. 16.00, uczestnicy będą mogli spróbować swoich sił w tworzeniu makatki haftowanej.

Zajęcia odbędą się w Centrum Wikliniarstwa przy ul. Mickiewicza 41 w Rudniku nad Sanem. To okazja do poznania rękodzielniczych technik, rozwijania kreatywności i stworzenia własnej pracy.

Udział w warsztatach jest bezpłatny, ale liczba miejsc jest ograniczona.

Zapisy prowadzone są pod numerem telefonu 15 649 26 13.

Sponsorem głównym projektu „Rękodzieło bez granic” jest Operator Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A.

Halloween w Centrum Edukacji Multimedialnej w Nisku

Centrum Edukacji Multimedialnej „Zalew Wiedzy Podwolina” w Nisku zaprasza w piątek, 30 października 2026 r., na halloweenowy dzień pełen zabawy. Wydarzenie potrwa od godz. 12.00 do godz. 21.00, a udział nie wymaga wcześniejszej rezerwacji.

Przebranie otwiera drzwi do wystawy “Zalew Wiedzy”
Każdy, kto przyjdzie w przebraniu — nawet z jednym halloweenowym motywem, takim jak czapka wiedźmy, pająk, dynia, nietoperz, makijaż czy pomarańczowo-czarne akcenty — będzie mógł zwiedzić wystawę bezpłatnie. To propozycja zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych.

Świecące duszki z drukarki 3D
Specjalną atrakcją dnia będzie otwarta pracownia druku 3D. Uczestnicy będą mogli projektować i drukować własne duszki świecące w ciemności. Podczas zajęć będzie można zobaczyć, jak powstaje projekt cyfrowy i jak działa drukarka 3D, a następnie zabrać do domu własnoręcznie przygotowany halloweenowy gadżet.

Halloweenowe smaki i strefa zabawy
W tym dniu wszystkie kawy, dyniowa spice latte oraz gorąca czekolada będą dostępne w specjalnej cenie 5 zł. Napoje będzie można wykupić na miejscu i wypić w relaksującej atmosferze, przy muzyce i w dobrym towarzystwie. W Strefie Chill czekać będą gry i zabawy dla różnych grup wiekowych oraz matematyczne łamigłówki i zagadki logiczne.

Zapraszamy !

Centrum Edukacji Multimedialnej „Zalew Wiedzy Podwolina” w Nisku
Piątek, 30 października 2026 r., godz. 12.00 – 21.00

Seniorka zachowała czujność i nie dała się oszukać. Apelujemy o ostrożność

85-letnia mieszkanka Stalowej Woli dzięki swojej czujności nie padła ofiarą oszustów. Kiedy zadzwoniła do niej kobieta podająca się za synową i poprosiła pilne o pieniądze na drogi lek, seniorka zweryfikowała tę informację. Apelujemy o ostrożność.

Telefony, od osób podających się za krewnych lub funkcjonariuszy Policji, do osób starszych z prośbą o pieniądze, to już klasyczna metoda wyłudzeń stosowana przez oszustów. Tym razem przestępcy próbowali wyłudzić pieniądze od 85-letniej mieszkanki Stalowej Woli.

W poniedziałek po godz. 17, na telefon seniorki zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Rzekoma krewna przekonywała ją, że pilnie potrzebuje pieniędzy na drogi lek sprowadzany z zagranicy. Seniorka była gotowa przekazać pieniądze, jednak wcześniej postanowiła zwerfikować tę informację. Zadzwoniła do prawdziwej synowej, która zorientowała się, że może to być próba oszustwa i powiadomiła Policję.

85-latka zachowała czujność i nie dała się oszukać, jednak metoda wyłudzeń na tzw. legendę ciągle jest stosowana przez przestępców wobec osób starszych. Oszuści często wykorzystują zaufanie seniorów do najbliższych i presję czasu, aby skłonić swoje ofiary do przekazania pieniędzy. Dlatego bądźmy czujni i zawsze weryfikujmy otrzymane w ten sposób informacje np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny.

Naucz się reagować w sytuacji zagrożenia. Kurs samoobrony w Radomyślu nad Sanem

Jak rozpoznać niebezpieczną sytuację i jak zachować się, gdy pojawi się zagrożenie? Mieszkańcy gminy Radomyśl nad Sanem będą mogli zdobyć praktyczną wiedzę podczas kursu samoobrony pod hasłem „Rozpoznaj zagrożenie. Reaguj bezpiecznie”.

Spotkanie odbędzie się 3 listopada 2026 roku o godz. 18.00 w Urzędzie Gminy Radomyśl nad Sanem. Kurs poprowadzą profesjonalni instruktorzy z Akademii Samoobrony Bielik.

Zajęcia zostaną podzielone na dwie części. Pierwsza będzie poświęcona rozpoznawaniu zagrożeń i ocenie niebezpiecznych sytuacji. W drugiej uczestnicy wezmą udział w praktycznych ćwiczeniach, podczas których poznają sposoby reagowania w sytuacjach wymagających zadbania o własne bezpieczeństwo.

Kurs będzie okazją do zdobycia przydatnych umiejętności, zwiększenia pewności siebie i lepszego przygotowania na sytuacje, w których liczy się szybka i właściwa reakcja.

Nisko ułatwia dojazd na cmentarze. Przejazdy będą bezpłatne

Przed Dniem Wszystkich Świętych na ulicach Niska pojawi się specjalna linia autobusowa C1. Dzięki niej mieszkańcy będą mogli wygodnie dotrzeć na cmentarz przy ul. Głowackiego, by odwiedzić groby bliskich, zapalić znicze i w spokoju przygotować się do listopadowego święta.

Autobusy będą kursować 31 października i 1 listopada, a przewozy zrealizuje firma Trans Hans. Linia C1 połączy Dom Handlowy z cmentarzem przy ul. Głowackiego, a następnie wróci do punktu początkowego. Na trasie przewidziano również przystanki pośrednie. Z myślą o osobach odwiedzających nekropolię w tych dniach kursować będzie także linia C26, obsługiwana zgodnie z dotychczasowym rozkładem jazdy linii nr 26.

Najważniejsze jest to, że przejazdy obiema liniami będą bezpłatne. To dobra okazja, by zostawić samochód w domu i uniknąć dodatkowego ruchu w okolicach cmentarza.

Szczegółowy rozkład jazdy autobusów w obu kierunkach znajduje się na załączonej grafice.

Życie, które łączy – porozmawiaj o dawstwie narządów

Dlaczego warto porozmawiać z bliskimi o dawstwie narządów? Bo w trudnej chwili znajomość woli drugiej osoby może mieć ogromne znaczenie. Z okazji Światowego Dnia Donacji i Transplantacji, obchodzonego 26 października, Podkarpacki Oddział Wojewódzki NFZ zaprasza do obejrzenia pierwszego filmu z cyklu „Życie, które łączy”. 

Zacznijmy od rozmowy
Nie zawsze łatwo poruszać temat dawstwa narządów. Czasem nie wiemy, jak zacząć, obawiamy się reakcji bliskich albo odkładamy taką rozmowę na później. Tymczasem warto znaleźć na nią spokojną chwilę. Nie po to, by kogokolwiek do czegoś przekonywać, ale by poznać swoje wzajemne decyzje i przekonania.

Znajomość woli bliskiej osoby może mieć szczególne znaczenie wtedy, gdy rodzina musi zmierzyć się z trudną sytuacją. Dlatego warto rozmawiać o dawstwie narządów wcześniej – otwarcie, z szacunkiem dla swoich uczuć i decyzji.

Do takiej rozmowy zachęca historia Pana Piotra Głaza. Mężczyzna zdecydował się oddać nerkę swojemu bratu. Jego doświadczenie pokazuje, że za transplantacją stoją przede wszystkim ludzie, ich relacje, emocje i nadzieja na wspólną przyszłość.

Historia dwóch braci
Co to znaczy zostać żywym dawcą? Jak dojrzewa się do takiej decyzji i jak wygląda ona z perspektywy osoby, która postanawia pomóc najbliższemu człowiekowi?

W pierwszym filmie z cyklu „Życie, które łączy” Pana Piotr Głaz opowiada o swoim doświadczeniu oddania nerki bratu. To osobista historia o rodzinnej więzi i gotowości do niesienia pomocy. Pokazuje transplantację z perspektywy dawcy i przypomina, że za medycznymi procedurami kryją się prawdziwe ludzkie historie. Zobacz pierwszą część film „Życie, które łączy”:

Cztery historie, wspólny cel
Film o Panie Piotrze Głazie otwiera cykl „Życie, które łączy”, w którym przedstawione zostaną cztery perspektywy transplantacji. W kolejnym odcinku poznamy Marcelinę Wójciak, biorczynię płuc i nerki. Bohaterami następnych materiałów będą również koordynator transplantacyjny i lekarz zajmujący się transplantologią kliniczną.

Każda z tych historii pozwoli spojrzeć na dawstwo i transplantację z innej strony. Wszystkie łączy jednak jeden cel: zwiększanie świadomości i zachęcanie do rozmów o dawstwie narządów.

Warto zacząć od prostego pytania zadawanego podczas rodzinnego spotkania: „Czy rozmawialiśmy kiedyś o tym, co myślimy o dawstwie narządów?”

Nie musimy znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Ważne, żeby dać sobie przestrzeń do rozmowy i wysłuchać siebie nawzajem. Bo czasem właśnie taka rozmowa pomaga zrozumieć, co jest dla nas ważne.

Jesienne warunki na drogach. Policja apeluje o ostrożność

Jesień to wyjątkowa pora roku, wymaga jednak od kierowców zmiany techniki jazdy. Opady deszczu, szybko zapadający zmrok i poranne mgły, to nieodłączne elementy jesiennej aury. Zmienne warunki atmosferyczne w połączeniu z drogową brawurą mogą przyczynić się do tragicznych w skutkach wypadków. Przypominamy co robić, aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Nadejście jesiennej aury sprawiło, że warunki na drodze robią się zmienne, bardziej zdradliwe i niebezpieczne. Częste opady deszczu, ale też spadające liście powodują, że jezdnia bywa mokra i śliska, a droga hamowania zdecydowanie się wydłuża. Dodatkowym utrudnieniem są poranne mgły. Ograniczają one nie tylko widoczność, nawet do kilkunastu metrów, ale również, osadzając się na jezdni, sprawią, że nawierzchnia staje się śliska. Pamiętajmy, że leżące na drogach liście w połączeniu z padającym deszczem są tak samo niebezpieczne jak śnieg i lód. Dlatego policjanci apelują do wszystkich, zarówno do kierowców, rowerzystów, jak i pieszych, o zachowanie szczególnej ostrożności i rozwagi.

Pamiętajmy, że przekraczanie dopuszczalnej prędkości oraz niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu, w połączeniu ze śliską nawierzchnią powoduje, że znacznie wydłuża się droga hamowania. W skrajnych wypadkach kierujący może wpaść w poślizg i nie zapanować nad samochodem. Wyprzedzanie w takich warunkach, wymijanie, wchodzenie w zakręt może być bardzo niebezpieczne. Kierujący powinni pamiętać, aby poruszać się z włączonymi światłami i przestrzegać ograniczeń prędkości, a gdy warunki pogodowe są gorsze, aby zwolnić w myśl zasady, że wolniej znaczy bezpieczniej. Apelujemy o to, by myśleć i przewidywać zagrożenia.

Należy zachować szczególną ostrożność w pobliżu przejść dla pieszych. Uważajmy też przy dojeżdżaniu do nich. Jeżeli pieszy wejdzie na przejście, kierujący samochodem może nie wyhamować. Dlatego też szczególny apel kierujemy również do pieszych, by nie wchodzili bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Nawet na przejściu dla pieszych należy się upewnić, czy kierujący zdąży wyhamować. Oczywiście to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, ale tutaj zasada ograniczonego zaufania jak najbardziej ma zastosowanie.

Każdy pieszy i rowerzysta powinien również pamiętać o swoim bezpieczeństwie i zadbać o to, aby być widocznym. Kamizelka odblaskowa, breloczek, opaska, czy nawet zwykła latarka sprawią, że poruszając się przy słabo oświetlonej drodze będzie lepiej widoczny dla nadjeżdżającego kierowcy.

Przypominamy: każdy pieszy, który porusza się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, musi mieć odblask umieszczony w sposób widoczny dla kierujących. Za brak elementu odblaskowego grozi mandat. Co prawda przepisy ruchu drogowego nie nakładają obowiązku używania kamizelek i elementów odblaskowych w obszarze zabudowanym, jednakże w dużym stopniu poprawiają one widoczność. Dają kierowcom cenny czas na podjęcie prawidłowej reakcji – często ratującej zdrowie i życie.

Aktualności

Reklama