Lato dla większości kojarzy się z odpoczynkiem. Są jednak miejsca, w których oznacza ono nawał pracy. Należą do nich Szpitalne Oddziały Ratunkowe, w których wakacje to jeden z „najgorętszych” okresów w roku.
W upalne wakacyjne dni na SOR-y trafia nawet o 20-30% więcej pacjentów niż zwykle. Odwodnienia, omdlenia, zasłabnięcia, kryzysy krążeniowe i zawały serca, niewydolność nerek, czy wreszcie przegrzanie organizmu i udary cieplne – to główne zdarzenia medyczne wywołane upałem. Do tego dochodzą jeszcze przyczyny związane z wakacyjnym stylem życia, jak urazy mechaniczne i złamania – zwłaszcza częste ostatnio w wyniku wypadków na hulajnogach elektrycznych. Nie brakuje również pacjentów z zatruciami pokarmowymi, a także z różnymi urazami doznanymi przez osoby pod wpływem alkoholu.
Wszystko to sprawia, że latem na SOR-ach panuje mocno wzmożony ruch. – Stalowowolski Szpitalny Oddział Ratunkowy jest tego najlepszym przykładem. W ostatnich tygodniach przeżywał niemal oblężenie, w samym tylko lipcu przyjęliśmy na SOR-ze 1 574 pacjentów. Ten miesiąc rozpoczął się podobnie – dla przykładu 4 sierpnia na SOR trafiło 63 pacjentów, a dzień później 50. Pamiętajmy, że SOR-y obsługują chorych w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, nierzadko mamy do czynienia z walką o życie. Nie są to łatwe i szybkie do obsłużenia przypadki, dlatego też mimo starań personelu medycznego, w tym okresie siłą rzeczy zdarza się, że dochodzi do wydłużenia czasu oczekiwania zgłaszających się na SOR osób. Dlatego też prosimy o zrozumienie w takich sytuacjach – tłumaczy Beata Barcicka-Kłosowska, dyrektor SPZZOZ Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli.
Liczba pacjentów obsługiwanych przez stalowowolski SOR systematycznie rośnie – przez cały 2024 rok przyjął on w sumie 15,8 tys. pacjentów, a za 2025 r. ta liczba wzrosła już do ponad 16,6 tys. pacjentów.
W tym miejscu przypominamy, że pacjenci trafiający na Szpitalny Oddział Ratunkowy podlegają segregacji medycznej według systemu triage. Chorzy zakwalifikowani do koloru czerwonego mają natychmiastowy kontakt z lekarzem, dla koloru pomarańczowego czas oczekiwania wynosi do 10 minut, kolor żółty – do 1 godziny, kolor zielony – do 2 godzin, a kolor niebieski do 4 godzin. Generalna zasada jest więc taka, że osoby, które wymagają natychmiastowej pomocy, otrzymują tę pomoc wcześniej, niż te osoby, które w ocenie personelu medycznego, tej pomocy aż tak pilnie nie wymagają. Dlatego zdarza się, że pacjenci oznaczeni kolorem niebieskim, mogliby zamiast na SOR, zgłosić się do znajdującego się w tym samym szpitalnym pawilonie gabinetu Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, gdzie mogliby zostać obsłużeni szybciej.
Warto więc wyjaśnić, w jakich sytuacjach chorzy powinni udać się na szpitalny oddział ratunkowy (SOR), a kiedy skorzystać z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej (NiŚOZ):
SOR udziela pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. Dlatego na SOR powinni trafiać pacjenci, którzy m.in.:
– mają podejrzenie udaru,
– odnieśli urazy, jak złamania, czy poważne rozcięcia,
– utracili przytomność,
– mieli napad drgawek,
– uporczywe wymioty i silne zatrucie,
– nasiloną duszność,
– silny ból głowy, który nie znika po podaniu leków
– nagły, silny ból brzucha,
– nagły i ostry ból w klatce piersiowej,
– krwawienie z przewodu pokarmowego,
– silne krwawienie z dróg rodnych lub dróg moczowych.
Natomiast do gabinetu Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, pacjenci powinni zgłaszać się w razie nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia zdrowia, ale gdy nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub istotny uszczerbek zdrowia, a zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej poprawy. Do gabinetu NiŚOZ powinniśmy się zgłosić również wtedy, gdy zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni POZ może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan naszego zdrowia. O przyjęcie przez lekarza i poradę w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Medycznej możemy ubiegać się również w przypadku infekcji dróg moczowych i towarzyszącej jej wysokiej gorączce (powyżej 39 stopni Celsjusza) – szczególnie u dzieci i osób w podeszłym wieku, a także, gdy zaostrzyły się nam lub nasiliły objawy znanej choroby przewlekłej.
Warto pamiętać, że zarówno w przypadku SOR, jak i NiŚOZ, pacjent nie potrzebuje skierowania od lekarza pierwszego kontaktu. Nieistotne jest też miejsce zamieszkania – z pomocy medycznej można skorzystać na terenie całej Polski















