Bard śpiewał, poeci czytali, publiczność biła brawo

W 24 lata po debiucie tomikiem „Małe Słowa” Wiktoria Serafin zebrała swoje poezje w kolejnym tomiku, który ukazał się drukiem, a w czwartek, 1 października w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli pokazała go stalowowolskim miłośnikom jej talentu. „Między Rudną a Sanem”, bo taki tytuł nosi publikacja, jest więc przekrojem twórczości literackiej autorki.

Wszystkich zebranych gości powitała dyrektor MBP Beata Życzyńska. Na spotkaniu usłyszeliśmy wiersze poetki, w interpretacji Beaty Sudoł – Kochan, Grzegorza J. Męcińskiego oraz samej autorki. Jeden z nich – „Nad Cichą Wodą” – zaśpiewał również Krzysztof Stanisław Karasiński – bard, poeta i autor piosenek ze Stalowej Woli. – Musiałem wybrać taki, który nie tylko dało się dopasować do muzyki, ale musiał on również trafić do mojego serca – zwierzył się chwytając za gitarę.

Sylwetkę poetki przedstawiła wszystkim Elżbieta Ferlejko, prezes Stowarzyszenia Literackiego „Witryna”, do którego autorka „Między Rudną a Sanem” należy: Wiktoria Serafin – poetka, animatorka kultury, twórczyni sztuk wizualnych. Swoje wiersze publikowała w „Iskrze”, „Sztafecie” czy „Przeglądzie Rudnickim”. Jest laureatką licznych nagród za promowanie kultury i poezji. W 2022 roku zdobyła główną nagrodę, a rok później wyróżnienie podczas Międzynarodowych Spotkaniach Poetów „Wrzeciono” w Nowej Sarzynie. Autorka zbioru „Między Rudną a Sanem” oraz wcześniejszego „Małe Słowa” urodziła się w Stalowej Woli, obecnie mieszka i tworzy w Rudniku nad Sanem.

Wydaną w 2025 roku publikację trudno nazwać jedynie tomikiem wierszy, bowiem liczy sobie ponad 140 stron, na których znalazło się około 130 utworów oraz około setki grafik autorki. W jednym wydawnictwie czytelnik zyskuje więc dostęp do dwóch dziedzin twórczości Wiktorii Serafin – poezji i sztuki graficznej, które wzajemnie się uzupełniają i tworzą osobistą opowieść autorki. To publikacja, w której słowo spotyka się z obrazem, a kolejne wiersze i grafiki prowadzą czytelnika przez świat wrażliwości, obserwacji i emocji autorki.

– W sensie warsztatu twórczego autorka zbiorku „Między Rudną a Sanem” hołduje prostocie przekazu, wybiera regularność budowy, rym i rytm, urokliwe „podcienie” metafor, barwność opisów. Urzeczenie naturą, szukanie w niej ukojenia, osnowy egzystencji w jakimś sensie prowadzi do konstatacji, że jest ona źródłem życiowej mądrości – mówił Ryszard Mścisz, autor wstępu do tomiku.

W części muzycznej wystąpił wspomniany już Krzysztof Stanisław Karasiński, oprócz poezji bohaterki wieczoru śpiewał również własne utwory i zyskał niemały aplauz wśród zgromadzonej publiczności. Miłym akcentem wieczoru były trzy literackie podarunki, które publiczności ofiarowała poetka. Był oczywiście czas na wspólne fotografie, kwiaty pamiątkowe wpisy oraz rozmowy o pisarskich planach przy kawie i ciastku.