Szybka reakcja ratownika medycznego zapobiegła tragedii w Stalowej Woli

Bartłomiej Wilczewski, ratownik medyczny Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, pracujący na co dzień w Podstacji w Stalowej Woli, pomógł uratować dwoje mieszkańców domu jednorodzinnego, w którym doszło do pożaru.

Do zdarzenia doszło w sobotni poranek w Stalowej Woli. Ratownik, wychodząc z domu przed rozpoczęciem dyżuru, zauważył wydobywający się z sąsiedniego budynku gęsty dym. Wiedząc, że mieszkają tam starsze osoby, natychmiast podjął próbę skontaktowania się z mieszkańcami.

Po wejściu na posesję alarmował domowników, pukając do drzwi i okien. Po chwili starsze małżeństwo odpowiedziało na wezwania. Bartłomiej Wilczewski pomógł im opuścić zadymiony budynek i oddalić się w bezpieczne miejsce.

Niedługo po ewakuacji doszło do wybuchu, prawdopodobnie butli gazowej znajdującej się w domu. Ogień szybko objął budynek.

Ratownik wezwał na miejsce odpowiednie służby. Kobieta nie odniosła obrażeń, natomiast mężczyzna nawdychał się dymu. Jego stan nie zagraża życiu.

Zdarzenie zostało zauważone i docenione przez współpracowników ratownika oraz kierownictwo Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu. Podkreślono, że dzięki szybkiej reakcji i właściwej ocenie sytuacji udało się bezpiecznie ewakuować mieszkańców zagrożonego budynku.

Postawa Bartłomieja Wilczewskiego jest przykładem profesjonalizmu oraz gotowości do niesienia pomocy również poza godzinami służby.